1-3 listopada. CIEKAWOSTKI MIESIĄCA. « Psycholog Bydgoszcz

1-3 listopada. CIEKAWOSTKI MIESIĄCA.

Autor: Elzbieta Giryn dnia 23 października 2018

Zapraszam do przeczytania całego tekstu zaczynając od dołu.

Te i inne działania: myślą, słowem, czynem w moim przypadku min. prowadzenie tej strony, kreacja filmów, pisanie artykułów na Face, w każdej chwili  z sobą i innymi, wnoszę światło  w pole świadomości zbiorowej i tym wyrażam cichy bunt na to co jest na ukochanej Ziemi. Wielu z nas przyszło tutaj w te życie, by właśnie utrzymywać wysoką częstotliwość. Kiedyś nazywano ich STRAŻNIKAMI ŚWIATŁA.

21.XI.br. Czy w każdym z nas tkwi choć odrobina dobra? Może w 99% z nas. Jeśli jest choć 1% można go odzyskać dla światła. Ojciec Luka z Gwiezdnych Wojen jest tego przykładem. Pozostaje tylko kwestia metody. Znasz już te, które ja stosuję od kilku tygodni?

17.XI.br. Wiedźma wie, że kiedy uruchamia moc czyli żeńskość lub artefakt utkany z jej promieni, zostaje zdemaskowana iluzja: związku partnerskiego, pracy, czy każdej innej sfery utrzymywanej sztuczne dla : no właśnie, bo co ludzie powiedzą, nie wiem co dalej, czy sobie poradzę.  Warto, by budzące się kobiety miały tego świadomość, bo wiele takich informacji do mnie dociera po intensywnym, wspólnym działaniu w grupie lub indywidualnie.

Na pocieszenie jest fakt, że kiedy postawi się pierwszy, tylko pierwszy krok /np. decyzja/ już jest ruch w polu energii i pojawia się nowe rozwiązanie. Szybko jest też reakcja otoczenia, które robi wszystko, by pozostało po staremu. Moc decyzji jest tu kluczem, co jest z dalszym losem. Wielka, kreująca siła jest zainteresowana jednym ze swych ciał fizycznych, tylko wówczas, gdy jego świadomość sama dba o siebie podnosząc częstotliwość żywotności. Dokładnie tak to nam się pojawia podczas wglądu. Ewolucja to zmiany, czyli śmierć /stan ZERO/ starego, by mogło urodzić się nowe.

14.XI.br. Odchodzenie z płaszczyzny fizycznej jest takie same jak wejście w przestrzeń snu. W jednym i drugim przypadku

warto być pewnym gdzie się chce wędrować. lęki – to rzucenie się w otchłań astralu. Przy porzuceniu płaszcza – zabronić- poprosić- uświadomić,  by bliscy się cieszyli, radowali. każda inna opcja przeszkadza w wędrowce do celu. 

jak to robić – pokazują w filmach np. Odrobina Nieba – znajdziesz w dziale, wprowadziłam na swój kanał, bo gdzie indziej jest płatny.  kliknij.

11. XI.2018r. Informacja to wiązka światła, dopóki nie natrafi na odbiornik – tej samej częstotliwości, nie może być przyjęta i pokazać się w jakiejś formie dźwięku czy obrazu. Podobnie jest ze sprzętem technicznym np. radio, telewizja, czy z człowiekiem. Nie dziw się,że to co o wysokich falach nie dociera do większości żyjących na poziomie pierwszego  czy drugiego piętra „8- piętrowego wieżowca” duszy.

8.XI.2018r. Uzależnienie od chcenia przykuwa do kolejnych wcieleń, przesuwa uwagę świadomości z chwili TERAZ – do chmur-marzeń. Może być inny WAŻNY CE, poza smakowaniem teraz.

Przygotowywać się DO POWROTU DO DOMU. CEL NA LATA – JAK TO ZROBIĆ. To pewne, dojdzie do puszczanie ograniczeń, obudzenia cieniutkich jakby pajęczych świetlistych nici – helis w DNA, scalenie swej świadomości, umiejętności zadawania pytań. W tych niciach jest cała historia wszystkości, niczym biblioteka.

Badacze wnioskują, że rolą struktury helis jest „pomoc w wyłączaniu albo włączaniu genów”. Obudzenie, uformowanie ich
obfituje przyjmowaniem informacji dzięki GRASICY, która obudzi system nerwowy, co pozwoli dotrzeć do pewności KIM JESTEM I SKĄD JESTEM – Z JAKIEGO miejsca istnienia, wówczas już nikt nie może mamić ILUZJĄ. Zaczyna się wszystko szanować i czuć jedność ze wszystkim.

Trzeba będzie zaakceptować kim jestem i możność wielopoziomowego podróżowania. Ignorancja to ciemność, informacja to światło, choć wszystkie są z jednego źródła. Dla mnie to fascynujące. W TERAZ badać ISTNIENIE I SIĘ TYM BAWIĆ. Słowa mają moc, są jak drzwi do… warto często używać słowo BUDZĘ SIĘ. ????.

                                                        Ostatnie wskazówki na te 3 dni:

Otwierają się portale, 1.XI. te zewnętrzne, holograficzne, stwarzane przez umysł, natomiast 2 i 3 portale wewnętrzne do źródła przez serce i łono i kobiet. Rzucane ziarna myśli, słów i emocji szybko pęcznieją i zaczynają się materializować.

Warto być uważnym tylko na tym czego się chce, a wolnym od trosk, zmartwień i obwiniania. Co zasiejemy najbardziej zobaczymy na wiosnę.

Jestem sercem teraz z Tobą. Razem mamy wszystkie bramy serca otwarte dla każdej chwili, sytuacji, osoby, dla swej dolegliwości, niech Światło Miłującej Dobroci wszystko rozjaśnia, oczyszcza, transformuje. Daję temu wszystkiemu wolność.

31.X.2018r.

Co może być po opuszczeniu ciała fiz. i co najczęściej ma miejsce u tych co bagatelizują tę wiedzę

cyt. „ Ujrzysz rodzinne okolice i własnego trupa, pomyślisz,

- Oto leżę umarły. Jakie to straszne. Ciało umysłowe będzie wówczas bardzo cierpieć. Pomyślisz:

ACH, GDYM MÓGŁ TAK OTRZYMAĆ JAKIEŚ CIAŁO.

I wszędzie ujrzysz widziadła, jakby chodzące w poszukiwaniu ciał. Aż dziewięć razy będziesz chciał wstąpić w swego trupa. … Szukając ciała nie uwolnisz się od cierpienia. … Dlatego z niezachwianym duchem wstępuj w sferę OBOJĘTNOŚCI DLA CIAŁA”.

Jest wiele przestróg w Tybetańskiej Księdze Umarłych – jak ważne jest scalenie siebie już za życia w ciele, by nie tułać się po astralu, jak ważne jest uwolnienie się od tego co fizyczne, nie robić kultu rodziny, bogactwa czy ciała, choć o nie dbać, by służyło i było sprawne. Ważne, by i członkowie rodziny nie ściągali do grobu swymi myślami i emocjami odeszłych , to bardzo im utrudnia przejście. Pokazuje brak szacunku dla przodków ciągle wlec ich w pamięci do sfery zmarłych, zabetonowanych. Rodzina dokłada oliwy do ognia. Jak wszystko postawione zostało na głowie. Jest odwrotnie jak systemy przekazują, np. że idziesz na grób to znaczy pamiętasz i szanujesz. Ach jakaż to pomyłka. Wielu idzie tam dla rodziny, boi się odrzucenia. Jest pewne, kiedy robisz coś wbrew sobie, sercu, zaprzeczasz swoim ideałom – następuje zjawisko AUTODESTRUKCJI – wszystko zaczyna być przeciwko, nawet własny system immunologiczny.

Woda w strumieniach i rzekach przy cmentarzach jest zatruta, a miejsca pochowania dzieci są najbardziej zamglone szarością.

Medytacja na sercu i matce Ziemi w tych dniach 1-3.XI. – wydaje się być bardzo zbawienna.

 

30..X.2018r.

Tybetańska Księga Umarłych uczy nie tylko, jak umierać po buddyjsku. Ludzi poza tej religii może pouczyć, jak żyć. Uważnie, w skupieniu, ze świadomością znaczenia każdej chwili, każdego kroku, każdego wyboru.                                   Bardzo ważna nauka to przypomnienie, że nie wszystko, co się przed nami w życiu pojawia, jest rzeczywiste, jest wartością, że często mamy tu do czynienia z grą pozorów, złud, iluzji, tylko udających rzeczywistość. I, że sprawą NAJWYŻSZEJ WAGI JESTNAUCZYĆ SIĘ JE ODRÓŻNIĆ od prawdy. Po to , by za nią podążać, choć jej blask jest ostry, nieprzyjemny, oślepiający i choć najczęściej musimy jej szukać na własny rachunek, samotnie. … wielokrotnie czytamy w niej słowa: „ZE ZROZUMIENIEM PRZYCHODZI WYZWOLENIE”. Jak wiele jest poziomów możliwości życia w iluzji pokazano w filmie fabularnym „ Incepcja” i każdy z przebywających w tych obszarach /jest ich siedem/ oddałby głowę za swą prawdę.

29.X.2018r.

W pierwotnej wersji Tybetańskiej Księgi Umarłych – nie ma takich słów jak „śmierć” ani „umarły”, jest natomiast słowo SAMOWYZWOLENIE.

28.X.2018r.

Dawni mędrcy uchwycili głęboką prawdę, zrozumieli że:

Ponownych narodzin trzeba unikać, kiedy tego nie potrafimy musimy ponownie wejść w narodziny.Rzecz w tym, by ten nowy byt uczynić drogą zbawienia /mowa o swoim zbawieniu/, by wykorzystać go maksymalnie jako narzędzie, wehikuł przybliżający nas do ostatecznego celu. Wartość CZŁOWIECZEŃSTWA JAKO KONDYCJI KOSMICZNEJ DAJĄCEJ NAJWIĘKSZE SZANSE WYZWOLENIA JEST OGROMNA, WPROST NIEOCENIONA. Człowiek jest w tym względzie najbardziej uprzywilejowaną istotą kosmosu, posiada bowiem ciało i odpowiednio ukształtowana świadomość. Urodzenie się w kształcie człowieka jest czymś wręcz rzadkim. Spośród bilonów rodzących się w każdej chwili we Wszechświecie istot żywych, taka szansa trafia się jeden raz na całe eony….W tekstach tybetańskich mówi się: „bardzo cenne ludzkie ciało” , do którego ukształtowania się i przyjścia na świat musi być spełnionych jednocześnie 18 warunków, nader rzadko mogących występować jednocześnie.

Czyli forma fizyczna ma wartość bezcenną tylko wówczas, gdy jest w niej świadomość. Bez niej ciało przypomina kombinezon po podróży kosmicznej, którego więcej nie założysz… Niektórzy robią z niego muzeum.

 27.X.2018r.

WINA – SĘDZIA – KAT:  kto to wg Ciebie jest? Karma? Oczywiście że umysł, jak on nas niszczy widzimy wszyscy co się dzieje dookoła, a świat ciągle skupia człowieka na umyśle, by rósł w potęgę.
Pisałam poprzednio co się dzieje na cmentarzach, tak jest na poziomie niższego astralu: w szpitalach, więzieniach, wielu domach i miejscach krzywdzenia, mordu. Drzwi do tego nie widzialnego dla większości poziomu otwiera: złość, gniew, żałoba, walka o dobra materialne, ale najczęściej OBWINIANIE itp. Obwiniasz – wiedz – to gdy się nakręcasz emocjonalnie, jest spadanie na drabinie wielopoziomowości.
Sama przebrnęłam przez rożne poziomy, a także przez ok. 160 stronicowy tekst. i dlatego szczerze podpowiadam:
każdy kto pozna treści książki „Tybetańska Księga Umarłych”- to już nie ma wątpliwości, co za życia w fizyczności jest najważniejsze.  Rozpozna, że jest to utrzymywanie się na wysokich częstotliwościach. Lektura dość trudna, ale daje wyraźnego kopa dla obudzenia się z letargu. Ogrom wiadomości dla każdego. Pamiętam jak często nauczyciele „widzący” podkreślali:ZWAŻAJ NA TO, KOGO WPUSZCZASZ DO SWEGO DOMU”.

 

Tu oczywiście chodzi o swe pole energetyczne, od którego jest wejście w ciało fizyczne. Śmietnisko może być wszędzie i nie chodzi tylko o fizyczność, ale o byty, elementary, hydry, roje  itd. Kiedy mówimy o śmietnisku w domach, aurze, na cmentarzu czy w szpitalach to oczywiście o tym jest głównie mowa. Od jutra, każdego dnia do 31.X.br. podam jakiś cytat z tej książki.

26.X.2018r. 

Przed nami jedne z najbardziej tajemniczych świąt 1-3 listopada

 

Jak bardzo odciągnięto człowieka od tej prawdy co w tych dniach się dzieje. Nawet na rozum widać, że czyni się wiele dla ciemnej strony mocy.
Radość z szansy na poznanie siebie jako istoty wielowymiarowej zastąpiono żałobą, smutkiem, rytualnym spędem rodzinnym, z obowiązku, z tradycji, bo tak trzeba, bo co ludzie powiedzą. Ze światłem przodków spotykam się jedynie w sercu, tu mam do nich prawdziwy dostęp. Tu czuję ich moc i wartości, którymi teraz z wdzięcznością mogę rozporządzać. Gdyby moi bliscy byli pod skorupami betonów, marmuru czy granitu – to byłoby straszne. Właśnie dlatego, że jest takie przekonanie, ludzie panicznie boją się odejścia tzw. śmierci w świecie fizycznym. Nawet niektórzy mówią „spokój to będę mieć dopiero w grobie”, albo „idę do mamy na grób”. Poczuj te słowa, To betonowanie się już za życia, działa jak klątwa. W miejscach smutnych i rytualnych ściągają powłoki astralne. Są przyciągane myślami i emocjami. Zjawiają się natychmiast, ale mają mało wspólnego z rodziną duchową i bliskimi serca. Wiele z nich nie pogodziło się z odejściem i poszukują dla siebie ciała wśród żywych. Czerpią energie, żyją na cudzy koszt, a my nie poznajemy zachowań starych znajomych, czy bliskich. Coś się im przykleiło. One boją się światła, ale nie ze świecy, one i kwiaty są tylko dla ludzi, by zobaczyli jak dbam o grób, by też uspokoić swoje sumienie, że pamiętam o przodkach. Czym jest astral i co tam upychamy pięknie pokazano w japońskim filmie ” Od-rodzenie” – niestety usunięto z sieci. Apeluję z serca – jeśli idziesz na cmentarz, nie zabieraj chociaż dzieci i utrzymuj stan wysoko wibrujący, .Jak długo aktualne będzie wśród mas hasło OCZY SZEROKO ZAMKNIĘTE? W szacunku do każdego z Was, siła miłości mobilizuje mnie, by takie trudne sprawy poruszać.

Czasami się zastanawiałam

czy posty, które daje się na bloga czy fb, filmiki, co mają małą popularność, mają jakąkolwiek wartość dla ogółu. Czy jest z tego jakaś korzyść.                Teraz wiem. Dotyczy to także śpiewania czy rysowania. WSZYSTKO CO ROBIMY WNOSI WARTOŚĆ DO OGÓLNEGO POLA ŚWIADOMOŚCI. Nic nie jest bez sensu. MAMY WPŁYW NIE TYLKO NA SIEBIE ALE I INNYCH, nawet na tych, co nie mają o autorze pojęcia. Czerpią korzyść nie bezpośrednio lecz z ludzkiej energii, która tam została przez kogoś wniesiona.  Otrzymują wartość ze świadomości zbiorowej, bo dzięki mojej EKSPRESJI wywieram wpływ na innych, nawet jeśli nie są świadomi mego istnienia lub tego, co robię, także gdy tańczę, chichoczę, sprzątam, oczyszczam ciało. .Jednak stan radości i błogość rozpuszcza chmury w tej zbiorowości. Radość nie jest tym samym co przyjemność czy zadowolenie. Radość /słodka/ łączy z duchową błogością, głębią serca – krystalicznym poziomem ducha. Tylko w takim stanie można kogoś lub coś błogosławić. Inaczej leci to z umysłu i ma maleńką wartość.

Przejdź na koniec strony, jeśli chcesz zostawić komentarz. Pingowanie jest wyłączone.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.