Wybaczenie a odpuszczenie. Film « Psycholog Bydgoszcz

Wybaczenie a odpuszczenie. Film

Autor: Elzbieta Giryn dnia 7 października 2019

CZY TO JEST RÓŻNICA? Wg mnie tak.

Postaram się to jak najprościej wytłumaczyć, wg mojej wiedzy, doświadczeń i odczuwania.

WYBACZENIE – stosuje się w patriarchalnym systemie władzy. Umysł to kupił i przyjął.

Człowiek tak też i siebie traktuje, wg tego wzorca.

Najpierw jest ofiara, czuje się skrzywdzona /winna/, potem wyłania się oskarżyciel-sędzia / sumienie umysłu/. Jest wyznaczenie winnego, na końcu kat, /samo ukaranie/ komornik, kurator.

Słyszymy od wieków – wybacz, trzeba wybaczać. Czyli z ofiary zaczynasz wchodzić w te kolejne role. Jako dorosły człowiek – ofiara, biedactwo – jesteś na pozycji skrzywdzonego, bezbronnego dziecka, nie masz pojęcia, że to teatr życia, a role sami sobie wybieramy, że piszemy scenariusze każdą myślą, emocją, wizjami i czynami.

Ofiara myśli, dlaczego mnie to spotkało itp.

Nie wzięła odpowiedzialności za swe życie, nie chce się zmienić, nie chce przestawić swego projektora astralnego, do zapisywania w sobie kadrów nowego filmu jaki chce oglądać. Żyje z brzemieniem ofiary pokrzywdzonej, oskarżającej i wykonawcy. Jeśli sama czuje się winna, to jest początek masochizmu, a ma on liczne rozwiązania. Jestem grzeszna, winna, zatem nie jestem godna….czegoś, kogoś.

Mało kto potrafi się wyzwolić z tych narzuconego nam scenariusza: Ofiara-sędzia-kat. Jest też celowe granie roli ofiary, dla korzyści.

Ofiara wbrew pozoru trzyma władzę, to ogromy temat. Inni wokół tańczą, ona ma to czego chce.

Genialnie wymyślił ktoś, kto ma zamknięte serce na rozwiązanie, które nic nie daje. Wmówiono, że to przekaz od Jezusa. Podsuwa nam się: wybaczaj, trzeba wybaczyć. Tylko jak to zrobić, gdy serce dla siebie zamknięte. Robisz jako sędzia tzw. ułaskawienie. Stajesz powyżej ofiary, jako ktoś lepszego gatunku. Poczuj to: ofiara przechodzi w kata. Z tej pozycji masz po chwili poczucie winy i już jesteś ponownie w pozycji ofiary. To taka gra umysłu, ciągle jest zajęty.

Myślisz, że ciebie to uwolni, będzie lżej, ale przy dużym obwinieniu nie ma ułaskawienia, może przy bardzo lekkim, ale też do czasu, aż znowu usłyszysz, że jesteś zrodzony w grzechu, że prawie wszystko co robisz to grzech.

Może być też tylko  do czasu, aż nie zobaczysz twarzy oprawcy,  w wyobraźni lub na jawie. Rezonans w ciele mówi, czy faktycznie jest przepływ, ból, łzy. Ciało mówi prawdę.

Wielokrotnie miałam do czynienia z ludźmi co mówili – ja jemu wybaczyłam, ale tu w sercu / wskazuje na klatkę piersiową/, jeszcze to co mi zrobił siedzi, nie mogę tego zapomnieć. U mnie też to nie działało, mimo wieloletnich procedur wybaczających.

Wybaczanie to bycie w labiryncie umysłu, a w nim jest najwięcej ślepych uliczek.

 Czym jest ODPUSZCZENIE?

Czy odpuszczenie agresorowi – ciemiężcy jest łatwe?. Oczywiście że nie, zwłaszcza jeśli chce się to zrobić z pozycji niskiego, zranionego ja.
Trzeba podnieść je do wyższego poziomu serca, przytulić i się nim zaopiekować niczym najczulsza matka. Tym sposobem dochodzi się do zrozumienia. Tak usuwam swoje dolegliwości ciała od lat.

Odpuszczenie nie jest tym samym co zgoda na „takie” traktowanie. Najbardziej jednak chodzi o nas, o swoje samopoczucie i światło w polu energii, by nastąpił przepływ. Jest wiele metod pomagających to zrobić.

Zrobienie tego jest bardzo ważne, nawet uważam jest wielką koniecznością, jeśli chcemy nadążyć do podnoszącej się wibracji planety, która przyspiesza od 2013 roku.

Gdy było na planecie dużo takich ciemnych energii w polu świadomości zbiorowej, dochodziło do kataklizmów. Reset i wszystko od nowa.

Teraz podniesienie planety spowalnia się tylko dlatego, by zagłada wszystkiego nie miała miejsca. Każdy dzień jest ważny, by rozszerzać swoją świadomość, a do tego dochodzi właśnie przez wiedzę, radosne przeżywanie, zrozumienie tego, co dotąd przerażało.

Odpuszczasz, jest wzniesienie, czyli przeskok do lżejszej częstotliwości. Wzrasta empatia, czyli jasno-odczuwanie, intuicja
i zaczynamy rozróżniać co iluzja, co ściema, a co prawda.

Samych mącicieli w internecie jest mnóstwo, tylko po to, by nas zniechęcić do kroczenia ścieżką wrażliwego serca.

Szykany na mojej osobie też przeżywam od wielu lat.
Choć głosicieli prawd jest mnóstwo, to jednak występujących publicznie, tych co mówią o żeńskości, mocy kobiecej natury, jej zadaniach, jest ciągle niewielu.

Kiedy jesteś dla siebie wartością podstawy, wówczas w swobodny sposób jest ruch, by być pomocnym dla innych.
Kiedy zauważymy w otoczeniu ruch współpracy, takiej bez kalkulacji,
to czas wyzwolenia nas jest bliski.
Bardzo często jest spontan z umysłu, by zadowolić program ego. To jest ukryte i to nazywam podążanie w labiryncie umysłu.
Tak zatraca się wielu „społeczników”.

Obserwuję siebie, ile jest we mnie zdolności odpuszczania
i spontanicznego współdziałania z otoczeniem. To mój kompas, czy poszerzam pole swej świadomości.


 

Przejdź na koniec strony, jeśli chcesz zostawić komentarz. Pingowanie jest wyłączone.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.