Powrót do Źródła Istnienia. PRZESILENIE LETNIE 2025 W AUTONOMII CZTERY WIATRY.
Kiedy dowiadujesz się, że:
• Dusza duchowa (Boska Iskra): wieczne „Ja”, które pochodzi ze Źródła, utknęło w świecie materii, tuła się po przestrzeniach astralu i wcieleniach, a jej tymczasowe ciało i umysł doznaje licznych chorób, bólu, odrzuceń, śmierci – czy chcesz to zakończyć.
• Z jednej strony: ego pragnie przetrwania, kontroli, przyjemności, bezpieczeństwa.
• Z drugiej strony: dusza czuje tęsknotę za Domem, ciszę, czystość, prawdę i miłość bezwarunkową.
To nieustanny dysonans, który prowadzi do cierpienia.
Zagadnienie poczują pewnie nieliczni. To oni wychwycą sens tych wibrujący słów i odnajdą sposobność, by to odmienić, czy się ze mną spotkać.
Wiele lat temu zadecydowałam o zakończeniu cyklu wcieleń.
Tak też podążam na tym promieniu.
W otrzymanym prezencie – horoskopie wedyjskim o dziwo jest taka właśnie wzmianka o pełnym moim wyzwoleniu.
Mam prawie 75 lat, dostaję charakterystykę siebie od urodzenia i to co przeżywam, jestem w wielkim szoku, jak jest wszystko dokładnie opisane, moje życie. Na to wygląda, ze realizuję w pełni swoje przeznaczenie.
Nie było żadnej sugestii jak mówią niektórzy i nie robią horoskopu by się nie sugerować.
„Według systemu astrologii wedyjskiej, obliczony Ascendent (Lagna) to Lew (Singha), w 13° Lewa. To znak ognia, rządzony przez Słońce. Osoba z takim Ascendentem jest naturalnym liderem, promienieje siłą wewnętrzną, dumą i świadomością misji duszy. Dąży do pozostawienia po sobie duchowego dziedzictwa.”
… Wenus (2023–2043):
To najbardziej duchowy i zarazem pełen łaski okres w życiu Elżbiety:
• Wenus jako planeta końcowa to dar kobiecej mądrości, harmonii i energii miłości.
• Wedyjscy mędrcy mówią, że Dasha Wenus u osób rozwiniętych duchowo to czas „boskiego piękna” – dusza promienieje i przekazuje światło innym….”
Tematem życia prawdziwego-wiecznego i siedmiu bram wyjścia z materii, które kontrolują archonci zajmujemy się w Przesilenie Letnie 2025r.
Nie będzie osobistych zaproszeń.………………………………..
Informacje współtowarzyszące:
Dużo mówimy o utracie energii przez różne czynniki. Mało kiedy widzimy swoje zagrożenie w myślach.
Myśl jest energią, strumieniem, obrazem, materią, Kahuni mówią: myśl jest przedmiotem.
Reakcja na nie, rozmowa z nimi jest niebezpieczna. Im więcej tych reakcji, tym mniej sił życiowych. Medytacja wyższego rzędu jest bezcenna. Sprawia, że siła energii wypełnia gr. dokrewne, hormony powodują, że wraca prawdziwe życie w ciele. Gadzi mózg, który wmontowano Niebiańskiej Istocie wbrew pierwotnemu zrodzeniu, czyli w drugim akcie zrodzenia, zanika.
Jeśli wiemy do czego nas prowokuje, chce się zrobić wszystko, by go pozbyć władzy.
Jak do tego dojść? Co robić z powracającą falą tego Światła? Tym zagadnieniem zajmujemy się w tych rozświetlonych dniach.
Człowiek siebie rani na liczne sposoby. Zadaje gwałt ciału fizycznemu
i eterycznemu. Potem zakłada talizmany, amulety, nitki, woła do Anioła Stróża , który jest fantomem, czy elementalem.
To twór, który żywi się naszą siła życiową. Mamy go w aurze. Tak dumny człowiek brnie w swej błogiej iluzji.
Przygotowuję się do omówienia tego tematu w wideo, jednak jest tego taki ogrom, że czekam na pełną swoją otwartość, by się tym zająć, zwłaszcza, że temat ten przewija się prawie na każdych warsztatach.
Poważniej wezmę go pod uwagę w Przesilenie Letnie.
Bez zgłębienia tego nie ma mowy o uwolnieniu, wolności, nie pomogą deklaracje, pisma, wysokie płoty, alarmy, kamery. Uwikłanie umysłu jest większe niż dotąd uważałam.
Każdy „wróg” jest wytworem człowieka rozumu-umysłu.
Wiemy o wielu bogach i bożkach, których ludzie
podtrzymują i padają ich ofiarą. Czy ja też?
…………………….Ludzie zawsze są boleśnie dotknięci, a w końcu stają się nieprzyjaźni, wobec tych, którzy podejmują się,
by zdemaskować iluzję i wskazać ścieżkę transfiguracji.
Przez wieki mordowano tych, co wkładali „kij w mrowisko”.
Z pewnością mam takie zapisy w sobie.![]()
Badaj, dociekaj, podważaj, wiedza jest pierwszym stopniem do wyzwolenia, zrozumienie – drugim. To dopiero początek.
Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku.
Czy to co piszę ma dla Ciebie sens?