Moc imienia. Moje imię Elżbieta. « Psycholog Bydgoszcz

Moc imienia. Moje imię Elżbieta.

Autor: Elzbieta Giryn dnia 18 czerwca 2025

Imię!

Osoba, osoba fizyczna, osobowość, osobisty – to podobne słowa jednak sens jest ich inny, zwłaszcza jeśli sięgniemy głębiej energetyki. Wszystkie jednak związane są ze światem dialektycznym, rozumnym.

Psychologia zajmuje się osobowością-charakterem, tym co ona reprezentuje, chowa.

Osobowość ziemska to ciało fizyczne, umysł racjonalny, emocje – wszystko to, co rodzi się, cierpi, starzeje i umiera

Osobowość nie ma siły, by wyzwolić duszę wieczną z koła wcieleń. Zbudowana jest z promieni żywiołów. Wraz z ciałem traktowane jest jako małe ja.

Nie jest w stanie podjąć pracy misyjnej. Może jedynie zadbać o to, by miejsce pod budowę nowego człowieka zostało przygotowane, a to wymaga, by człowiek miał odpowiednią wiedzę i inne niż powszechne zachowanie. Bardzo reaguje na imię. To właśnie przez nie można łączyć się telepatycznie z każdym na świecie i zaglądać w jego pole. Ma związek z tożsamością.

Źródło, Ono jest bezimienne, jednak mamy tam wrócić z imieniem, czyli jako indywidualna całość. Budzimy się dla siebie, dla braci, dla wszystkich.

Imię jest ważniejsze niż się uważa. Zazwyczaj poniewierane, okaleczane, obcinane, upośledzane, ukrywane, zmieniane.

Dźwięk imienia ma wielkie zalety. Ktoś je wypowiada i otwierają się przestrzenie. Można dojść do jego prawdy, tak działa się na odległość. To klucz otwierający pasma energetyczne, jest słyszane na poziomie ducha. To wibracja wypalona w obrazie, w głębszych pasmach, w duchu. Jest też odrobina imienia zapisana w źródle-ziarnie siewnym.

Ono pokazuje wszystkie możliwości, moce, rozwiązania, drogi

którymi mamy iść. W duchu można wszystko zmienić.

Jest łącznikiem z Domem Jedynym.

Jego dźwięk aktywuje szyszynkę i DNA, a obraz przysadkę mózgową.

Moje imię, które kocham i szanuję to Elżbieta.

Dzisiaj 18 czerwca  obchodzę jego święto. Tak jest od wczesnych lat życia.

Kiedy je wypowiadam z szacunkiem, czuję radość.

Kto je skraca, przekręca, nie ma czucia energetyki. Kiedy ostatni raz wypowiesz swoje imię, a w jego miejsce pojawi się światło- wówczas pojmiesz, kim byłaś zawsze”.

Błogosławię swoje imię, chętnie je wypowiadam.

To najkorzystniejsza moja mantra. Elżbieta Elżbieta Elżbieta. Podobnie jak Jestem Królestwem Niebieskim.? 

Teraz już wiem, dlaczego na kobiety o imieniu Elżbieta mówi się często Ela. Może mają w przewadze męskie cechy, bo jakoś czuję, że jest to coś co nie pasuje do kobiety.
No i mam w zapiskach i materiałach Netu:
Aszera (zwana także Athirat)
była pierwotnie małżonką najwyższego boga Ela w mitologii kananejskiej. Była matką wielu bogów i odgrywała ważną rolę jako „bogini” i matka bogów. Później, w tradycji hebrajskiej, czczono ją jako małżonkę boga Jahwe, który w niektórych fragmentach przypomina Ela, co sugeruje, że mogła być pierwotną, boską towarzyszką Jahwe.
Zanim powiesz kobiecie Ela, przypomnij sobie to i rozważ, czy ona jest męska?

 

 

 

 

 

 

 

 

Przejdź na koniec strony, jeśli chcesz zostawić komentarz. Pingowanie jest wyłączone.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.