OPINIE.

Bardzo proszę Ciebie o rekomendację  opisującą rezultaty, które dał Ci kontakt ze mną na sesjach indywidualnych  czy w grupie.  Jest to bezcenny wskaźnik dla przyszłych klientek, klientów.

Bardzo zależy mi na Twojej opinii, gdyż w dobie agresywnej reklamy, możemy liczyć najbardziej na polecenia.

Jednym z najlepszych sposobów, w jaki możesz mi podziękować za wyniesioną wiedzę i samopoczucie,  jest nadesłanie mi na adres mail giryn@wp.pl opinii i  przekazanie mojego nazwiska osobom, które znasz i które również mogłyby cieszyć się podobnymi rezultatami…….

OTO WASZE WYPOWIEDZI ZA KTÓRE OGROMNIE DZIĘKUJĘ.

Najpierw jednak :

…Oto historia pewnej kobiety, która wiele lat temu trafiła do mojego gabinetu, uczestniczyła także w wielu warsztatach budzenia świadomości,

…trzymane latami rany obudowała w pancerz znieczulicy. …..choć osobiście bała się urazów to jednak sama była przykra dla otoczenia i swych pracowników. Często słyszałam: ja nic nie czuję, nic nie widzę, jestem beznadziejna. ale też mówiła, bardzo chcę to zmienić i nigdy się nie poddam,

.podziwiałam ją za wytrwałość i konsekwencję.

w trakcie jednych z zajęć, mocno się rozpłakała, szlochała bardzo długo, aż wzięła głęboki oddech i się uśmiechnęła.

..po najbliższej medytacji tego dnia z radością opowiadała, co czuje i jakie miała podpowiedzi w formie obrazów. jej pancerz zaczął się kruszyć. i tak zaczął się jej powrót do wewnętrznego domu.

PO SPOTKANIU  22.VII.2018r. w Myślęcinku:

Osobiście  mam nieustannie dowody na działanie generatora. Mniejsze i większe sprawy, jednak najbardziej mogę sobie gratulować tego, że już umie zastosować go w śnie. Tak dzisiaj było, z 8/9.10.2018r.  Pojawił się w nim mężczyzna z pałą  i na mnie czyha, a  ja zawołałam generator, który   wciągnął  go do środka, napastnik znikł.  Dlaczego? bo to co zastosowałam  jest połączone z oceanem miłości. Tak to się właśnie dzieje na poziomie energetycznym Dziewczyny – boginie – testujcie go na różne sposoby, aż zapisze się w każdej komórce ciała, a wówczas zadomowi się jednocześnie w ciele  MIŁUJĄCA MATKA. Elżbieta.

…Elżbieto, koniecznie chcę się tym podzielić. Sprawa, którą włożyłam do generatora zaraz po spotkaniu, nabrała pędu realizacji, wszystko poszło gładko i ciepło w moim domu mam od września, choć wątpliwe było czy do zimy  będę miała podłączony piec.

No i relacje między ludźmi , choć bywały trudne – teraz wszystkie łagodnieją jak za dotknięciem różdżki czarodziejskiej. To niezwykły dar mieć takie proste narzędzie. …/ i tu wiele słów wdzięczności. /Krystyna.

…Mam bardzo spektakularny efekt generatora Elżbieto. Przed wyjazdem nad morze dowiaduję się o sinicy  na plaży we Władysławowie. W sobotę to transformuję i w poniedziałek plaża jest wolna. Na cale dwa tygodnie mojego tam pobytu była czysta. Małgorzata.

.. Elżbieto, w generator włożyłam swój nałóg. Teraz mam do niego obrzydzenie. Dziękuje za wszystko Małgosia.

……Witam Cie Elżbieto .  Odzywam się po dłuższym czasie, gdyż teraz następuje to, co wsadziłam w generator. Mianowicie: remont łazienki. Odkąd wprowadziliśmy się na to mieszkanie – łazienka była na ostatnim miejscu do odnowienia. I w końcu (po kilku latach) nastąpiła ta chwila; co prawda jest jeszcze w trakcie , ale najważniejsze , że się dokonuje. To cudowne. To jeszcze nie wszystko, ale   czas pokaże .  Dziękuje Elżbieto za przewspaniałe narzędzie – generator.  Urszula

…Dziękuje za wszystko, że to co dostałyśmy działa mam już dowód zaraz po powrocie do domu.  Córka co ma 14 lat, która nie czuła pewne we mnie już wiele lat ciepła matki, spytała: mogę dzisiaj z Tobą spać? Tak już razem śpimy trzy noce trzymając się za ręce. Na drugi dzień po rozstaniu z grupa przeprowadziłam poważną rozmowę z osobą, w całkowitym spokoju, czego nie udawało się wcześniej, zawsze emocje mnie zjadały już na początku. W tym spokoju wyegzekwowałam wszystko na czym mi zależało. To ewidentne zwycięstwo stanu, w który wchodzę dzięki generatorowi, by  Ja Całość działała.   Beata.

…Elżbieto, Andrzeju! Byłam już na wielu warsztatach, spotkaniach i wykładach. jednak te co przeżyłam w Myślęcinku są najpiękniejsze ze względu na wiedzę, przeżywanie i organizację. Baśń przy ognisku była niesamowita. Skąd się to w Tobie pojawia? Cudowne czucie, takie pierwszy raz głębokie. Bardzo dziękuję Andrzejowi za jego opiekę i męskość, która nam towarzyszyła przez dwa dni. Cieszę się, że na Ciebie Elżbieto natrafiłam  i to w kilka dni przed zjazdem. Bardzo gorąco za wszystko dziękuję. Po powrocie do domu zaczęłam oczyszczać dom ze śmieci przeszłości, nawet zapiski o chorobach z liceum pielęgniarskiego. Nina.

…Witaj kochana. Mam już jedną zrealizowaną rzecz z generatora. Kupiłam podstawowy moduł do masażu, a w generator wstawiłam, że mam inne moduły. Po prezentacji za jakieś dwie godz. przyszedł Jurek z gotówką na moduł szyjny, bardzo ważny. Jak się ciesze!!!  Dziękuję i pozdrawiam

…Gdy wkroczyłaś na salę, wszystkie byłyśmy zachwycone , bo byłaś zjawiskowa, a to jeszcze bardziej podniosło wibracje sali i tych zajęć. Maria.

..Kochana Elżbieto właśnie dojechałam do miejsca gdzie żyję. Całą drogę przebyłam w wielkim spokoju-wyzerowana-bez oczekiwań. Przyjeżdża pociąg do Piechowic-wysiadam z pociągu i zaczyna padać deszcz-deszcz oczyszczenia, deszcz orzeźwienia, krople wody spadają mi na twarz-wyciągam ręce i ogarnia mnie dziecięca radość,śmiech-wzruszenie-krople deszczu jak kryształ przenikają ciało me-dają mi lekkość i unoszą mnie,moje stopy z lubością prowadzą mnie gdzie- jest mój dom- co oczekuje mnie.Serce moje przepełnia wdzięczność do tego co trwa, miłość każdej istoty a w tym wszystkim ja.     I tak otulona szalem utkanym przez wiatr idę radośnie przed siebie i niech zawsze tak trwa. Dziękuję Serce. Krysia.

……w drodze powrotnej do domu po warsztatach, w autobusie zaczynam płakać i czuję w sercu mocne parcie, aby wołać słowo „MATKO!, MATKO!” Nigdy wcześniej nie miałam takiej potrzeby, wystarczył mi Ojciec Niebieski…Następnie, wchodzę do domu siadam przy stole, a moje dzieci patrzą się na moje czoło i cieszą się, że mam tęczę na głowie! Oczywiście było to odbicie od lampy, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się to mnie i tym bardziej akurat na głowie!..dla mnie sytuacja bardzo wymowna tym bardziej, że na Twoich zajęciach Elu była medytacja z diamentową koroną. Małgosia S.

…a może odbicie serca co w środku to na zewnątrz ????dzieci to widzą. Anna.

…Odzyskałam swoje cudowne serce z  miłości dla miłości. Beata.

...w generator włożyłam sprawę, która się zawiesiła i nie było widoków na szybką realizację. Kiedy wracałam do domu włożyłam w generator tę sprawę. Rano oniemiałam,mam  telefon w tej sprawie. Ruszają z kontynuację  i to co chciałam otrzymam wcześniej niż się zapowiadało. Krystyna.

…Witaj Tęczowa Bogini,  Od niedzieli jestem wolna od dawnego wieczornego głodu i pojadania. Jestem syta. Jakby zniknął program braku lub dodawania sobie energii. Moje ciało się wyprostowało. Czas płynie radośnie spokojnie. Małe fałdki z miłością wygładzam, stare fałdy z miłością wygładzam. Stosuję generator w wielu różnych sytuacjach: w kolejce w sklepie i w wieczornej medytacji. We wtorek wieczorem „włożyłam w generator” sprawę dość ode mnie niezależną a w środę rano już miałam odpowiedź od ludzi i propozycje spotkań. Pojawiają się kolejne „okazje finansowe” . Generator staje się dla mnie wewnętrzną przestrzenią w której ” z miłością patrzę na … ” Znikają pytania i słabnie odczucie że jest coś poza mną… Skoro jestem Wszechświatem A.Ch.Hejnowska



..  Po spotkaniu ” Zakochaj się w miłości” z  18 marca 2018r. te wpisy pojawiły się na face book.-

- Wczorajsze spotkanie niezwykłe. Póki co nie mam ochoty na słodycze. Niezwykłe :)
z sercem otwartym…..

- Było cudownie i cały czas to czuję w sobie…..

- Kryształowy dzwoneczek w moim sercu wyśpiewuje wdzięczność…..

- To naprawdę były inne warsztaty, najpierw rozum fiksował, bo mu się wszystko pomieszało???? ale później zaczęłam czuć i jakby wszystko stało się jasne, takie oczywiste…… Dziś wstałam radosna , pełna pozytywnej energii i czegoś co trudno ująć słowami, może, że wszystko jest takie proste, że -Ja-, wszystko może……………..A teraz idę na spacer, poczuć to w sobie i przyrodzie…

——————————————

…Po dwudniowych zajęciach w Myślęcinku/ Bydgoszczy 22-23.07.2017.

Wspomnienie. Warsztaty ” żeńskość” – chcesz? dusza odpowiada – tak.

Ciekawość, spokojne oczekiwanie, ahoj przygodo!
Na powitanie tajemniczy zielony las z jeziorkiem jak z bajki, pachnące zioła na łące, kilka scieżek, cisza….
Gospodyni serdecznie wita i zaprasza do kawy.
Poranek zapowiada słoneczny dzień,
Zaczynamy.
boginie otwierają dusze, trzy imienniczki to … pewnie jakiś znak ?
medytacje przenoszą duszę do nowych krain,
ciepło, cicho, spokojnie, bezpiecznie,
dusza obserwuje z zachwytem co ciało doświadcza: bicie serca, oddech,
Wieczorny płomień ogniska, języki ognia, żar, zapach dymu,
Rozwirowana zielona łąka zdziwiona magicznym kręgiem czerwonych motyli w tańcu  południowego słońca!    Pozostała w dłoni piękna muszla …M.J.Ż.

…………Dziękuję i Dziękować nie przestanę.Było cudownie.Wiesia.

To był niezwykły czas, wręcz magiczny. Powychodziły ostatnie najgłębsze , uśpione i zapomniane osobowości. Przebudzenie w magiczny sposób uwolniło z lęku, zagubienia…..powrócił cudowny spokój i radość. Wspólne tańce w falujących czerwonych spódnicach otworzyły widzenie na duchowy świat natury, polana falowała z nami i wszystkie czułyśmy jedność, nie było oddzielnych Nas, byłyśmy jedną roztańczona, radosna duszą, a przywołana słowami pieśni Dusza, powróciła i każda poczuła, że jest tą jedną, jedyną, ważną, piękną i pełną mocy indywidualnością. Widziałyśmy te Dusze w naszych roziskrzonych , pięknych oczach, z których co chwila płynęły łzy wzruszenia. To tylko mały, skondensowany przekaz, tego co przeżyłyśmy. Dziękuję Elżbieto za te warsztaty zorganizowane w odpowiednim, najważniejszym momencie dla nas ludzi i całego świata, za trud przygotowań i to magiczne poprowadzenie….Ja narodziłam się na nowo i czuję to całą sobą, a teraz czekam na narodziny mojego wnuka, duszy przysłanej z gwiazd…..myślę,że będzie to dzisiaj, może jutro, ale to jest już. Maria.

Kochani Elżbieto, Andrzeju,
…Najważniejszą lekcję jaką wyniosłam i po to tu pewnie się zjawiłam, jest informacja, że to same tworzymy, same kreujemy, mamy w sobie moc … Cudowne warsztaty, ludzie, miejsce. Dziś od rana moje serce śpiewa.W drodze do domu kupiłam czerwone pantofelki… Agnieszka.

…Dla mnie te dwa dni były jednym wielkim świętem. Pojawiły się uczucia wdzięczności dla Elżbiety , miłość, wzruszenie i radość. Odnowiłam kontakt z żywiołami, ich duszami, to było takie wzruszające, niecodzienne i prawdziwe. Cieszę się , że mogłam razem z Wami spędzić ten piękny czas. Małgorzata.

Kochana Elżbieto,
jestem Ci niezmiernie wdzięczna za kolejne spotkanie w drodze na ścieżce wewnętrznej alchemii. Odzyskałam moją śpiewającą Duszę, Kobiecość i wszystko co z Nią związane. To, co kiedyś było nieprawdopodobne, teraz staje się realne. Mój świat, moje życie staje się niepowtarzalną przygodą.                   Z radością w sercu Małgorzata. 

…Dla mnie były to dni radości i wzruszenia z odnalezienia zagubionych cząstek siebie. To najpiękniejszy prezent jaki mogłam dać samej sobie. Nic materialnego nie może się z tym równać. Dziękuję Elżbieto. Dziękuję Wam Kochane Siostry. Anna.

Nadszedł czas powrotu do rodzinnych stron, zostaje w pamięci serca mego ton, bicie mego serca które mówi mi nowy czas się zaczął, żyj kochana żyj-wszystkim pięknym kobietom, które wspólnie spędziły te 2-wa dni dziękuję za ten czas -Zielone drzewa, zielony świat, zielona łąka a na niej ja. Trawy i kwiaty zapraszają mnie-by taniec radości odbył właśnie się. Krystyna.

                       Kochana Elżbieto,  Drogi Andrzeju. ..
 Pragnę Wam podziękować za ten weekend i pracę którą w to włożyliście. 
 To był wspaniały czas, choć nie powiem,  dla mnie wymagający. Po powrocie 2 dni dochodziłam do jakieś normy, aby móc jakoś funkcjonować. 
 Wczoraj obejrzała polecanego ”Dziadka do orzechów” i dodatkowo wróciła do mnie historia małej Pollyanny i jej zabawy w zadowolenie.
Ja po powrocie do domu zastałam miłą niespodziankę,  a mianowicie:  -gdy wyjeżdżałam do Bydgoszczy zrobiłam odnóżki kwiatka po powrocie jednego  z nich zastałam rozwiniętego, było to dla mnie  takim znakiem, że mój wewnętrzny kwiat na nowo ruszył do życia, a teraz tylko ode mnie samej zależy ile pracy włożę by go pielęgnować i rozwijać.  
Dziękuję za czas spędzony razem, mam nadzieję że kolejne spotkanie będzie w najbliższym czasie.  Dziękuję za wspólny taniec życia. 
Ps. Co do spodni to bardzo ciekawe, ponieważ kiedyś naturalnie przestałam je nosić, ale  gdy zaczęły następować w moim życiu pewne bunty w stronę kobiecości,  one znów się pojawiły i na własnym doświadczeniu mogę w pełni potwierdzić prawdę tych słów,  że spodnie nie są dla kobiet. Jeszcze nie wiem czy przestanę nosić je całkowicie, ale na pewno ograniczę je do minimum.
Jeszcze raz dziękuję. :)  Z Miłością i wdzięcznością Solange.

.…Dla mnie powrót do „świata” trwa od powrotu z urlopu. Nie mogłam wejść w stare „tryby” działania w pracy i w domu. Czułam sztuczność, ograniczenia a przede wszystkim ucisk wywierany na mnie. I pojawiła się taka myśl, że tym razem nie będę się na siłę wciskać w świat które zostawiłam jadąc na urlop i teraz na warsztaty. Chcę pielęgnować stan Radości, błogości, wolności aby się zakorzenił w mojej przestrzeni i rozpuścił ograniczenia i iluzję Matrixa. Jestem pełna Radości, Spokoju. Widzę błędy świata zewnętrznego i moje własne. Jestem pewna że budzenie żeńskości to Moja Ścieżka i jestem wolna od wątpliwości.

Elżbieto. Jestem Ci głęboko z Serca wdzięczna za warsztaty. To było niezwykłe, budzące doświadczenie. Ujawniło się wiele tajemnic, poczułam zjednoczenie z cząstkami duszy i z żywiołami, moc i pulsowanie w świątyni życia.  Pojawiło się zrozumienie wielu zjawisk i ich wpływ na żeńskość. Czułam się bezpieczna. Pozdrawiam Cię Serdecznie. Ania

Tęczowa Elżbieto,  Relacja na stronie (czekałam na nią i zerkałam na stronę) jest wspaniała – dreszcze przechodziły po mnie, gdy czytałam każde słowo. Jest tam moc i czar tych naszych wspaniałych chwil. Stworzyłaś dla nas taki portal, dzięki któremu możemy zawsze wracać do bezgranicznego poczucia Miłości, Bezpieczeństwa i cichej Obecności, byśmy wszystkie miały pewność, że tak jest zawsze.
Przytulam do serca  Agnieszka  Ps. Zrozumiałam ideę dawania i otrzymywania. Wszystko jest jednym.

Po zajęciach w dniu 28 maja 2017r.

Witaj Elżbieto! ćwiczenia,  które najchętniej i z wielką radością robię to podróż do Świątyni Serca. Przysparza mi ta podróż  wiele wzruszeń, łagodności do siebie, do tego co mówię,do tego co robię. Jest to niesamowite jak na fali białego światła unoszę się jak na tafli wody pełna poczucia spokoju, błogości. Wszystko co się dzieje wokół mnie , moje relacje z najbliższymi są łagodne, nawet te wydawało by się mocno emocjonalne nie są takie, taniec, taniec na łące po wilgotnej trawie o wschodzie słońca, serce które natychmiast odpowiada na dotyk moich dłoni,  a ja w tym cudownym rytmie żyję, czuję, jestem.Wszystko jest takie prostsze, jest łatwość w mówieniu,  zmieniają się relacje i jest spokój , a ja taka sama a jednak inna, radość która jest w sercu czuję ją w każdej komórce , w każdej kropli krwi, ona jest,każde spojrzenie, dotyk skierowany do drugiej osoby jest przepełniony mną. Z wielką radością czekam na lipcowe warsztaty. Przytulanki-kołysanki Krysia.

Małgorzata: Elżbieto, bardzo dziękuję za zdjęcie, Czekałam na nie, to wspaniała pamiątka z zajęć, które jak zwykle pozwoliły mi się bardziej zwinąć.  Za każdym razem odkrywam w sobie coś nowego. To piękny stan. Dziękuję.

Kasia: Jestem w swoim żywiole …..no i wczorajsze warsztaty w lesie w kręgu wspaniałych i pięknych Kobiet ….a ta zieleń ale była energia ….las aż się mienił kobiecą piękna energią …mówię Wam było cudownie ,

Irena: Dziękuję Ci Elżbieto za cudowne spotkanie.

Agnieszka : Dziękuję za cudowne warsztaty i owocną wędrówkę po kolejne cząstki Mojej Duszy

Po zajęciach 26 marca 2017r.

Kochana Elżbieto, dziękuję za piękne chwile, które już chcę powtórzyć ???? ????. Grupa super babek i kameralna atmosfera, tak jak lubię ????. Świętnie poprowadzone warsztaty ????!. Beata
…….W radosnym tańcu kobiecej energii, utkałyśmy piękna siatkę, dając moc sobie i matce ziemi, teraz będziemy codziennie wirować w lekkości i radości. Maria Jolanta
….Bo to jest wiosna,wiosna,wiosna -wonna i radosna,w takim nastroju wracałam do domu,w ciepłych promieniach wiosennego słońca , z radością w sercu przepełnionym cudownymi uczuciami,uśmiech goszczący na mojej twarzy, ludzie pełni życzliwości-nieznajomi a tak bardzo bliscy.Dziękuję za ten piękny czas  Krystyna Galus

Po zajęciach 2 lutego 2017r.

…Odzyskiwanie kontaktu z Sercem, ożywianie przepływu, karmienie siebie Miłością to poruszające doświadczenia z warsztatów. One zapisują się we mnie i czerpię z nich siłę w codziennym życiu. Spotkanie z Kobietami, które dzięki wspólnym doświadczeniom stają się Siostrami- BEZCENNE. Dziękuję Ci Elżbieto. Anna.

Elżbieto!  dziękuję za wszystko!  Za cudowne warsztaty, za to że Świat dzięki Tobie zyskuje inny Blask. Za prawdę  dzięki której się zmieniamy. Na marcowych  warsztatach, częstuję tortem z  powodu Wiosny w Nas. Wiesia K..

Po zajęciach 16 grudnia 2016r

…..Dzień dobry Elżbieto.  Z całego Serca dziękuję Ci za piątkowe warsztaty. Przeżyłam je głęboko i z radością.
Ćwiczenie połączenia z pulsem ziemi w sercu i w łonie było wzruszające i rozgrzewające.
W niedzielę powtórzyłam ćwiczenie z murem…..przeniosłam się do podziemi.……..
Moja uwaga natychmiast skierowała się do płyty nagrobnej po lewej stronie. Niczego pod nią nie było, patrzyłam na ziemię i po chwili pojawiły się schody.
Zeszłam nimi do podziemnej sali i ujrzałam piękne światło, słońce. Ogrzewałam w tym świetle dłonie, czułam wzruszenie. Po chwili przyszła myśl/odczucie- czy to właściwe?
Chwilę trwałam w tym poczuciu niejasności i zobaczyłam że od ściany na której widzę słońce, odstaje rąbek materiału. Podeszłam bliżej i zobaczyłam, że to nie jest prawdziwe słonce tylko zasłona z jego obrazem…..Tańcząc podarłam zasłonę,……… Przewróciłam mur i wszystko razem, delikatnymi ruchami rąk wymieszałam z ziemią. ………….
Elżbieto. Słowami nie umiem wyrazić wdzięczności, że przekazujesz nam tak wspaniałą wiedzę i ćwiczenia. Niech Wdzięczność płynie prosto z Serca do Serca. Anna.

………….Kochana Elżbieto-Bogini Kryształowa dziękuję za wszystko , za wszystkie nasze spotkania-za wszystkie przeżycia i zrozumienia bardzo wielu okoliczności, które przytrafiały  się w moim fizycznym życiu. Nawiążę do grudniowych spotkań w Bydgoszczy i do września 2014 -pobyt w Indiach.Wiele było przeżyć i doświadczeń, ale teraz 16.12 na spotkaniu z Wszystkimi Boginiami Światła przyszło zrozumienie tamtego czasu i tego co się działo wtedy……Wtedy było  niezrozumienie do końca tego dialogu z Matką Ziemią.  To samo uczucie przyszło teraz- w Bydgoszczy -pełna jasność sytuacji , obrazów, snów i wszystkiego co się dzieje a w sercu spokój,  który trwa, który jest tak cudowny   ..,jestem wdzięczna za wszystko co mi się wydarzyło ,za wszystkie wzruszenia,za wszystkie spotkane osoby, za to że jestem w tym czasie. Krysia.

…..Witaj Elżbieta. Podczas całej medytacji byłam bardzo skupiona na każdym momencie, gdy przeszłam bramę ogarnął mnie spokój, czułam też piękny zapach, nie wiem czego, ciepło. Co zaobserwowałam w ciele fizycznym ? . Stopy dziwnie odczuwałam, trochę jakby ból, potem swędzenie na prawej pięcie, a to jest chyba ginekologia. W głowie zmieniło się to, że mam lepszy kontakt ze Źródłem , pojawiła się wiara więc trzymanie na wodzy myślenia. Nie wiem czy to tylko chwilowe czy na stałe, bo jak są przemiany to pojawiają się różne samopoczucia do których już się przyzwyczaiłam. Nie wiem czy to po tej medytacji czy tak się akurat zbiegło, ale zmiana nastąpiła. Dziękuję bardzo. Wdzięczna ogromnie: Pozdrawiam. Weronika.

————————————————————————————————————————————————       Po zajęciach 9.X.2016r

Bardzo dziękuję za ostatnie październikowe  warsztaty, które jak zwykle były bardzo mocne, zarówno od strony wiedzy, jak i od tej strony praktycznej, czyli przeprowadzonych ćwiczeń, dających wewnętrznego kopa, co później przekłada się na zmiany w życiu. Opiszę teraz moje doświadczenie:  po skupionym wpatrywaniu się w ciemności w energetyzowany podczas ćwiczenia czerwony przedmiot, w moim przypadku bransoletka i bluzka, przez długą chwilę nie działo się nic, ciemność była absolutna, ale cierpliwie czekałam. W końcu zaczęły pojawiać się delikatne błyski światła na miejscu gdzie leżała bluzka, a również jakby gdzieś z tyłu mnie. Po chwili postanowiłam wstać i zakończyć moją obserwację i wtedy gdy się podniosłam, znalazłam się w niebie wśród gwiazd, wokół mnie połyskiwały świetliste punkciki, byłam tym oczarowana i usiadłam z powrotem, wzięłam do ręki bluzkę a ona świeciła, była jakby utkana z delikatnego światła, które się poruszało. Nie jestem w stanie opisać tego słowami,bo mi ich brakuje. To było bardzo subtelne i piękne, towarzyszyło temu uczucie radości i lekkości, wręcz oczarowania….., cudowne przeżycie:-) i będę je powtarzać….M.J.

To bardzo dynamiczny dla mnie tydzień. Właściwie „zaczęło się dziać” już na niedzielnych zajęciach( a niedziela to pierwszy dzień tygodnia! )…………….

W domu: usiadłam w całkowitej ciemności i obserwowałam  na energetyzowany na warsztatach  przedmiot -po dłuższej chwili, kiedy nadal ciemność wokół mnie była głęboka, zdałam sobie sprawę że ta ciemność świeci. Jakby jakieś cząsteczki w niej błyszczały. Następny etap – zobaczyłam że przede mną jest ciemno a światło świeci jakby zza moich oczu, na granicy oczu.

Nawet nie wiem jak to opisać- jakbym stała w świetle, światło było w moim wnętrzu a oczy były granicą za którą jest ciemno. Nagle zauważyłam ciemno fioletową spiralę wolno obracająca się. Wyglądała jak znak in – jang- wolno wirujący- jasna część była właśnie ciemno fioletowa a reszta była czarna. Obserwowałam to może 2 minuty. Innego światła nie widziałam.

W poniedziałek wieczorem powtórzyłam ćwiczenie z wyciąganiem zatrutych strzał. Zobaczyłam nie strzałę a pal na który byłam nabita i dość trudno było mi go wyjąć. Poprosiłam Mateczkę we mnie o pomoc. Na końcu kiedy już się ze mnie wysuwał, zamienił się w smoczy ogon. Popłynęły łzy. Czułam ciepło w podbrzuszu.

 Głęboko dotknęła mnie świadomość jak zawieramy umowy. Do tej pory pilnowałam się, żeby pochopnie nie obiecywać nic, nie deklarować nic, bo potem trzeba ( i ja chcę) dotrzymać słowa. Ale Twoje informacje ujawniły głębszy aspekt- prowokowanie innych do zawierania umów i takie lekkomyślne, żartobliwe rozmowy po których jednak pozostają umowy.

 Dziękuję Elżbieto, że przekazujesz ukrytą wiedzę i prowadzisz warsztaty które pozwalają wiedzę zamienić w stan wewnętrzny…A.C.

 Kochana Elżbieto.

Bardzo się cieszę na nadchodzące warsztaty. Po dotychczasowych, mocno zmieniło się moje życie. Wzbogaciło, zrobiło lżejsze ale zauważyłam też, że czas bardzo szybko płynie. Ciekawa jestem co przyniosą te warsztaty. I ciekawa jestem nowej wiedzy i nowych medytacji i odczuć.  Do zobaczenia, hip hip hura !Anna. 18.07.2016r.

…..Kochana Elżuniu,różne okoliczności złożyły się że dopiero teraz piszę do Ciebie.Obejrzałam wszystkie cztery filmiki, uzupełniają    się one wzajemnie, wnosząc coś dodatkowo coś co powoduje że się chce oglądać następny.Oglądam filmy które polecasz w zupełnie innym spojrzeniu na nie,ostatni czas -odczucia wobec różnych zdarzeń i sytuacji są czasami dla mnie zaskakujące wręcz mile zaskakujące.Duże poczucie własnej wartości-czucie bycia kobietą przejawiające się w sposobie ubierania,mówienia ,poruszania się dostrzegam nie tylko ja sama ale również moi najbliżsi oraz znajomi.  Myślę że zmienia się moja percepcja , świadomość siebie-bycia sobą. Bardzo dużo zawdzięczam Tobie, wszystkie warsztaty a szczególnie ostatnie miesiące uzmysłowiły mi i zaczynam rozumieć dlaczego spotkałam Ciebie na swojej ścieżce ziemskiego życia. Błogosławię, przytulanki,dziękuję za to że jesteś tak daleko choć tak blisko,pozdrawiam myślę że do zobaczenia Całuję Bogini Krysia  lipiec 2016r.

- Dziękuję Tobie Elu

i Wszystkim Siostrom Boginiom za ten cudny czas spędzony razem,za gotowość i zapał który poczułam w sercu do tych wszystkich przemian które nas dotykają ,za miłość do siebie i do Mateńki Ziemi ,dziękuję że mogłam zacząć czuć siebie-tak wszystko się zmienia -ja-wszystko wokół mnie.         Krystyna G.  

…..Ja również dziękuję Tobie i wszystkim pozostałym BOGINIOM. Wszystkie przyjęłyśmy wiosnę do serc, a z nich popłynęły wibracje miłości do mateńki Ziemi.To cudne, że w dniu budzenia się wiosny, my podjęłyśmy decyzję, by obudzić siebie i swoją żeńskość.Czułam mocno wibracje wokół nas,czułam radość i szczęście, że tam byłam i z innymi naprawiałam to co tak mocno zostało zniszczone…….Wiem i czuje,że zmienia się wszystko wokół ,,ale najważniejsze,ze zmieniam się Ja i że przypominam sobie kim naprawdę jestem.           Maria O.

….Dzień w Siostrzanym Kręgu. Dziękuję Wam piękne Róże za bliskość, życzliwość i zjednoczenie. Dziękuję naszej Złotej Tarczy / Andrzejowi/ Anna.H.

Dzień dobry Elżbieto.

  Warsztaty Kobiecości są dla mnie wędrówką do osobistej głębi. Jest coraz ciszej, cieplej, ciemniej. W wewnętrznej ciemności czuję się bezpieczna i wyraźnie czuję puls życia. Po powrocie jestem pełna i „zwinięta”. Skupiona tak, że trudno mi odpowiedzieć na pytanie przyjaciółki: co u mnie słychać? Jak opisać intymną głębię, połączenie? Brakuje mi słów aby opisać doznania…i uwalniam się od potrzeby odpowiadania.

 Dla mnie treść i forma Twoich warsztatów zawiera w sobie Prawdę. Czuję ją i jestem na nią gotowa. Cieszy mnie obecność Kobiet i zmienia się moje nastawienie do Kobiet.

 Jak to się przekłada na życie? Czuję spokój i mam poczucie, że to co mnie dotyczy samo się układa, mimo pozorów chaosu czy zakłóceń. Czuję się nasycona duchowo i fizycznie. Z ufnością patrzę w lustro i czuję się piękna, pełna. Jestem spokojna i skupiona. Zmiany są subtelne.

 Po warsztatach miałam spotkanie z bliską osobą w kłopotach. Chciała porozmawiać, pozbyć się strachu. Dosłownie stała na mojej drodze powrotu do domu. I rozmawialiśmy, słuchałam w skupieniu. Pamiętam że powtarzałam kilka razy” WSZYSTKO można zmienić” Spotkanie trwało to około 2 godziny. Na koniec mój rozmówca stwierdził że strach minął, widzi kilka rozwiązań i bierze się „do roboty”. Że rozmowa ze mną jak zawsze przyniosła ulgę, dała nadzieję i siłę.

Jestem Wdzięczna Tobie Elżbieto, że Wiedza, Prawda i Światło dociera do Bydgoszczy. Budzimy się i Jesteśmy Jednością. Ania

Witaj Bogini,
Z całego serca dziękuję Ci za warsztaty. Jestem szczęśliwa, że mogłam brać w nich udział. Każda chwila spędzona w kobiecym gronie Bogiń otula moje Serce i pozwala mi otwierać się jeszcze bardziej na Miłość. Dziękuje i życzę Ci niesamowitych wrażeń na Hawajach. Jestem taka szczęśliwa, że spełniasz swoje marzenia. Jeśli możesz to zabierz mnie ze sobą w Sercu. Pozdrawiam i przytulam
Bogini Paulina Katarzyna

——————————————————————————————————————-

Z ogromną satysfakcją i wzruszeniem rozstawałam się z uczestniczkami  zajęć dla kobiet w dniu 29.01. 2016r.  w ramach cyklu

   ” ODKRYWANIE  SEKRETU MŁODOŚCI, OBFITOŚCI I  SZCZĘŚLIWYCH  ZWIĄZKÓW

Elżbieta
– odmieniłaś moje życie. Jestem już innym człowiekiem. Niech tak pozostanie…
Będziesz zawsze w moim sercu )  Pozdrawiam serdecznie  Ania Ł.
Witaj Elżbieto
Bardzo dziękuję za przepiękne warsztaty. Proces , który przechodziłyśmy był dla mnie bardzo ciężki. Przeżycia całego mojego życia spowodowały, że własne  ja było odsuwane na potrzeby wszystkich tylko nie dla mnie. Mimo, że pracowałam z energią kwantową i nad czakrami. Myślałam, że mam ten temat „załatwiony”. Dopiero w procesie zobaczyłam w jakim byłam błędzie. Mój mur był przeogromny i dopiero z Twoją pomocą udało się go skruszyć i otworzyć się na radość bycia kobietą. Poczułam ogromną ulgę , a zarazem wielką radość z tego, że dotarłam do ogrodu róży i poczułam moją różę życia. Jeszcze raz bardzo dziękuję. Namaste  Dorota K.

 Droga Elżbieto

to kolejne warsztaty, kolejne medytacje, kolejna wiedza, kolejne zmiany które z radością obserwuję w sobie. Dzisiaj mam urodziny i w przepiękny sposób przeżywam je. Wypełnia mnie wdzięczność za to, czym do tej pory byłam obdarzona i z wdzięcznością w sercu czekam na kolejne doświadczenia. W sposób najpiękniejszy z radością delektuję się dniem dzisiejszym. Wsłuchując się w mantrę  ” Ja jestem światłością duszy”  i doświadczam swojej Kobiecości, Niezwykłości, Tajemniczości. Tańczę sercem i to sprawia, że jest to najważniejsza chwila w moim życiu. Nie ma niczego ważniejszego od tej chwili, od tego śpiewu, od tego tańca… I niech tak już będzie. Pozdrawiam Cie serdecznie Małgorzata.

Witaj moja ŚWIATŁOŚCI!

To czego doznałam na warsztatach jest po prostu piękne, przeżycia wewnętrzne , które doznałam są  dla mnie pozytywnym doświadczeniem rozwijam się duchowo  dzięki Tobie,  tej która otworzyła mi serce na DUSZE i na miłowanie siebie samej to tak naprawdę w tak łatwym  sposobem można osiągnąć. Pomogłaś otworzyć portale, zajrzeć w głębie. Podczas zajęć  poczułam jaką moc posiada Mateńka Ziemia, połączyłam się z nią-czułam światło jak nigdy dotąd błogość,-ciepło………………Czuję , że się  budzę. W codziennych czynnościach coraz częściej zwracam uwagę na to co mówię i myślę . Myśli zastępuję  pięknymi obrazami. Dzięki Tobie czuję w jaki sposób mogę  pomagać  inny nie wychodząc z domu. Bardzo dziękuję za możliwość  uczestniczenia w  Twoich warsztatach. Pozdrawiam  Agnieszka

Witaj Elżbieto.

Przeczytałam wpisy Dziewczyn – Bogiń na Twojej stronie.Wszystkie są piękne I pisane jakby w stanie największego uniesienia.Naprawdę jestem pod wrażeniem.

Na początku przyjmij moją wdzięczność za zaproszenie i możliwość uczestniczenia w tym misterium.
Przepiękne dary, które sobie przekazaliśmy na samym początku stały się zaczątkiem wspaniałej jedności towarzyszącej nam, aż do końca. Wszystko czego doświadczałam prowadziło do jednego z najpiękniejszych przeżyć – wejścia do Ogrodu Różanego w Przestrzeni Serca. Było to dopełnienie i wyzwolenie zarazem mnie całej. Jestem też wdzięczna Alicji za piękną recytację. 
Wszystko działo się jakby w innej przestrzeni. Przestrzeni, z której jak mniemam można dojść jeszcze dalej. Pozdrawiam i całuję Dorota.
Elżbieto.
Nasza wspólna niedziela była dla mnie Świętem, dniem Szczęścia. Na warsztaty przyjechałam już odmieniona. Pierwszym znakiem było spotkanie z osobami na które do tej pory reagowałam „zgrzytem”, teraz byłam spokojna i akceptująca. Kiedy w kręgu obdarowywaliśmy się życzeniami czułam się elementem jedności i pragnęłam aby słowa płynęły z serca. Przeczytany list Einsteina do córki był balsamem dla mojego serca. Słowa wiedzy i ćwiczeń  dźwięcząc w moim sercu i łonie odsłaniały prawdę ukrytą w moim wnętrzu. One nie przychodziły do mnie lecz ujawniały się we mnie,  odkrywały i budowały moją Żeńskość: czystą, miłującą, twórczą i wolną. W  ogrodzie różanym -  następujące po sobie sekwencje i wynikająca z tego obfitość i miłowanie siebie, odczułam w ciele, ich obrazy mam pod powiekami i w sercu. Ich działanie trwa we mnie. Pracuję z nimi. Zrozumiałam przyczynę braku, który jest w moim życiu. On chroni mnie przed sprzeniewierzeniem się Żeńskości.

 Kochana….. nieznajoma  Siostro. Z całego Serca życzę Ci możliwości odczucia takich Warsztatów. Wiedza, Życie, Światło które napłynęło do mnie w ich czasie, na dziś przekracza moje zdolności wyrażenia tego słowem. Jeśli pragniesz wiedzieć czy było warto i co się dla mnie wydarzyło, spójrz w moje oczy. Anna

………….

 CHCIAŁAM BARDZO PODZIĘKOWAĆ ZA SPOTKANIE, KTÓRE PRZYGOTOWAŁAŚ.
TY ELŻBIETO POKAZAŁAŚ  NAM KOBIETOM , JAKA JEST W NAS MOC I SIŁA. SPOTKANIE BYŁO PRELUDIUM  WSZYSTKIEGO  CZEGO DOŚWIADCZYŁAM…….
ZAWSZE SZUKAŁAM MOJEGO WYŻSZEGO JA „GDZIEŚ U GÓRY”, A ONO JEST WE MNIE – W MOIM SERCU, ZROZUMIENIE TEGO DAŁO POCZĄTEK WSZYSTKIEMU. TO JA DECYDUJĘ O WSZYSTKIM, BO WE MNIE JEST WSZYSTKO. JESTEM POŁĄCZONA ZE  ŹRÓDŁEM – WIELKIM STWÓRCĄ WSZYSTKIEGO CO JEST /WYŻSZĄ ŚWIADOMOŚCIĄ,/ BOGIEM…..
W NAS JEST WSZYSTKO CO NAJLEPSZE. WYSTARCZY WEJŚĆ DO OGRODU RÓŻANEGO. NAPEŁNIĆ SERCE /KIELICH/ NIEUSTANNĄ MIŁOŚCIĄ
„AŻ  BĘDZIE SIĘ PRZELEWAŁ………..
PRZEBUDZIŁAM SIĘ, TO KLUCZ DO TWORZENIA – ALE TO POCZĄTEK DROGI…………………..
DZIĘKUJĘ TOBIE ELŻBIETO I ANDRZEJOWI, DZIĘKUJĘ   WSZYSTKIM  BOGINIOM,  KTÓRE POZNAŁAM, DZIĘKUJĘ MOJEMU WYŻSZEMU JA,
DZIĘKUJĘ SOBIE ZA WSZYSTKO CZEGO DOŚWIADCZYŁAM I CIĄGLE DOŚWIADCZAM KAŻDEGO DNIA MAJĄC ŚWIADOMOŚĆ NASZEJ ENERGII ,MĄDROŚCI, KOBIECOŚCI I BOSKOŚCI.
DZIĘKUJĘ  ELŻBIETO ZA ZAJĘCIA, KTÓRE PROWADZISZ TAK WSPANIALE. DAJĄC NAM MOŻLIWOŚĆ  GŁĘBSZEGO POZNANIA SWOJEJ KOBIECOŚCI, SWOJEGO DUCHA, SWOJEJ DUSZY…………….WTEDY KAŻDA KOBIETA POZNA SIEBIE , POZNA RADOŚĆ , SZCZĘŚCIE I SPEŁNIENIE. BO TYLKO ONA MOŻE – BO JESTEŚMY ŚWIATŁOŚCIĄ ŚWIATA…………….JESTEŚMY BOGINIAMI……….
CAŁY KOSMOS I MATKA ZIEMIA BEZ NAS NIC NIE ZROBI.  BOŻENNA.
—————————————————————————————————————————

6.X.2015r. odbyło się  pełne wrażeń i pozytywnej energii drugie już spotkanie w Klubie Kobiecości.
Kobiety się budzą, chcą odkryć kim są i jakie dary przed nimi ukryto. Medytacja Piękna wypełniła salę JASNOŚCIĄ.

Wasze głosy:

Witam Cie Elżbietka.
 wiesz co jak robiłyśmy tą medytacje na koniec i siedziałaś na przeciwko nas na tym stole, przy tym przyćmionym świetle, to spojrzałam na Ciebie a naokoło Twojego ciała była na ok. 8-9 cm świetlista poświata. Była naokoło całego Twojego ciała. To było niesamowite co zobaczyłam i jakie jasne światło Cie otacza…
Kiedyś taką poświatę  widziałam jeszcze u ……, co prowadzi szkołę jogi na ul. ……. miała tak z 2-3 cm i też była intensywna…
Ale to co zobaczyłam u Ciebie było bardzo poruszające Elżbieta…jesteś niesamowita…to co robisz i jaką masz wiedzę…Ania.
                                      ————————————————-
Dziękuję za spotkanie Klubu Kobiet. To  był magiczny, radosny dzień.
Anna Chrystiana
                                         ————————————————
Maria Olszewska Jakże ciekawych i ważnych informacji wysłuchałyśmy. Mamy możliwość zmienić swoje życie, życie bliskich, ale co najważniejsze, zmienić losy ziemi, którą ludzkość prowadzi do zagłady. Jeśli mamy MOC by to zmienić, to ja tego chcę i będę to robić z innymi...
——————————————————————————————————————-

PO  ZAJĘCIACH  NAUKI OBRAZOWOŚCI/ KREACJI/- VII i VIII.2015r.

Cały wszechświat powstał z obrazu. światem rządzi obraz. Kto rozpoznał metodę obrazowości ma życie lekkie, radosne i w obfitości.

Wkroczyliśmy w „epokę kreacji – epokę obrazowości. ”.

Czujecie to ? już większość ludzi jest na to gotowa.

WŁAŚNIE O TEJ METODZIE  STAREJ JAK ŚWIAT 

Niektóre opinie  uczestników:

Elżbieto,

te warsztaty były naprawdę DOBRE!  Każdy etap mi się podobał i bardzo doceniam majstersztyk skondensowania tylu wiadomości przekazanych w tak różnorodnej formie.   Doznałam sporej intensywności przekazywanych informacji jak i wykonywanych ćwiczeń. Było ekscytująco, ciekawie i też wesoło.    Najbardziej spodobało mi się rozwinięcie tematu obrazowości, by  kreować przyszłość, bo życie obrazami pozwala, by łatwiej nam przyszło to co chcemy. To tak jakby być reżyserem własnego filmu tu i  teraz, a projekcja odbędzie się w przyszłości (bliższej lub dalszej).  Podobał mi się również rytuał wokół wazy, to mi przypomina żeby robić coś, cokolwiek- wszystko  z intencją.   Ciekawość moją wzbudził fakt jak bardzo ważny jest pierwszy krąg- atlas; to że źle osadzony krąg przeszkadza w rozwoju świadomości ( w przepływie ). I to ma związek z porodami. Było to dla mnie zaskoczenie.     Podczas tych warsztatów dowiedziałam się wielu cennych informacji, m.in.: o myślokształtach, o mózgu (niewielki %
wykorzystania),  o zbożach, o istocie pieniędzy (czym są, jak je traktować), o obfitości, o prostej zasadzie dobrego życia,  …..było tego sporo .     Z każdym kolejnym wydarzeniem zwiększa się we mnie pewność siebie. Odkrywam w sobie kim jestem; i to zobaczyłam podczas pewnego ćwiczenia, które wychwyciło moją pasje. To akurat ćwiczenie zrobiło na mnie mocne wrażenie; poczułam w środku ogromne poruszenie: serce mi mocniej biło, radość weszła na pierwsze miejsce, a łzy szczęścia cisnęły mi się  do oczu.         Jestem bardzo zadowolona z zeszytu roboczego, który pozwolił mi się bardziej skupić na zajęciach. Jest to bardzo przydatne narzędzie i z niego korzystam. Korzystam też z ćwiczeń na kręgosłup.       Przeżyłam te warsztaty w przyjaznej atmosferze. Wróciłam radosna i pulsująca wspaniałą energią.  Czuję się silniej świadoma tego co myślę, mówię i robię.  Jestem wdzięczna Elżbieto, że dałaś nam tyle perełek, tyle dobrego.    Bardzo dziękuję.    Urszula

————————————————————————————————————————

 Szanowna Elżbieto i Andrzeju

 Pragnę podzielić się moimi refleksjami po  warsztacie z cyklu „kreacji” 30 sierpnia prowadzonego przez Elżbietę  Giryn.
Tak więc przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Spędziłem tu wartościowy czas na moje 100% wśród przyjaciół. Nauczyłem się w prosty sposób podnosić swoją energię osobiście jak i w kręgu dostałem prosty przepis na ochronę mojej energii (którą  się dzielę). Wspólnie, wpierw poznawaliśmy istotę pieniędzy po przez ustawienia,  a następnie zgłębiliśmy sztukę obrazowości – po raz pierwszy usłyszałem tak konkretne informacje. Było również wiele niusów no i medytacje      i rytuał,  by nam wszystkim żyło się lekko przyjemnie i w dostatku.
Uważam że warsztat jest dla mnie wartościowy. Był prowadzony przez Elżbietę
w pełni profesjonalnie otrzymałem wiedzę i  materiały. Dziękuję za ten wspólny czas.
Pozdrawiam Łukasz.
———————————————————————————————————————

Witam Cię Elżbietka .

Staram się na co dzień być w punkcie B i zwracać uwagę, aby na wszystko mieć intencję (kładę się spać, piję wodę, jem tabletkę z buraka suszonego…). Od jakiegoś czasu jestem bardzo wewnątrz siebie i bardzo dobrze się z tym czuję, bardzo lubię przebywać sama ze sobą, szczególnie wśród natury znajduję duże ukojenie. Nawet ubrania, rzeczy do domu, zioła, itd. kupuję już z domu przez internet…

 codziennie kreuję i daje mi to niesamowite poczucie że ja jestem kreatorem swojego życia to następnie wytwarza siłę i moc we mnie i poczucie ochrony, no i oczywiście czuję, że jest inaczej…

…chciałabym, żeby tyle rzeczy na świecie się zmieniło: edukacja, szczepienia, poszanowanie wolności ludzkiej i innych istot na ziemi. Tyle zakłamania jest, brania dla siebie tylko i to czuję mocno…

Dziękuję Elżbieta, że jesteś. W kreacji odczuwam wdzięczność, że jest ktoś taki jak TY i nie sposób nie odczuwać wdzięczności za Ciebie…jesteś Nauczycielem, który toruje drogę innym szukającym światła…masz niesamowitą wiedzę z bardzo wysokiego poziomu, idziesz po innym promieniu niż inni szkoleniowcy i do tego tak odważnie o tym wszystkim mówisz.

Dla mnie najpiękniejsze jest to, że wszystko robisz światłem, nie ma magii, świec, technik NLP i innych po prostu ISTNIENIE, BÓG, ŚWIATŁO I wystarczy…i działa a ludzie szukają i nie wiedzą jak, a to takie proste.

Ania.

————————————————————————————————————————-

                  Dziękuję za te warsztaty, które znów wniosły coś nowego. Najtrudniejsza pracą dla nas jest uciszenie umysłu, jego paplaniny i tu dostaliśmy narzędzia do pracy nad nim. Bardzo ważna była informacja,dotycząca atlasu,czyli naszego pierwszego kręgu, który chyba u każdego jest przesunięty, a to nie pozwala nam na ustawienie całego kręgosłupa i  ogranicza nam kontakt z naszą świadomością. Inna ważna rzecz to informacja o obrazach, które tworzone w umyśle i przenoszone na papier, pomagają szybko zmienić nasze życie. Oczywiście jaki obraz, takie efekty, więc twórzmy tylko piękne i dobre, żeby nie niszczyć sobie życia. Niezapomniane wrażenie przyniósł rytuał z wazą.Wiemy jak ważna jest woda , jakim jest nośnikiem i że nasze ciało składa się w większości z wody. Było bardzo dużo ćwiczeń min wykorzystaliśmy wodę  i tworzyliśmy obrazy własnych intencji. Energia jaka się wytworzyła, była ogromna, a my czuliśmy radość,  lekkość i spełnienie. To było wspaniałe przeżycie……Do dziś czuję te lekkość i radość i o to chodzi:-)
                To co dostaję na warsztatach u Elżbiety, bardzo mi pomaga w codziennej pracy nad sobą, bo żadna wiedza nie da nic, jeśli nie zastosujemy jej w swoim życiu. Ja to robię i mam efekty. Jeśli jesteś osobą która chce zmienić swoje życie ale nie wie jak, gorąco polecam takie warsztaty. Wszystko zależy tylko od Ciebie…...
Maria.

————————————————————————————————————————–

                                             Dziękuję za spotkanie, były mi potrzebne następne kroki w nauce kreacji. Ja też od razu mam efekty, stawiałam napływ klientów i mam. Okazuje się,  że nie byłam przygotowana na tak szybka reakcję wszechświata.

Najbardziej podoba mi się kod zabezpieczający. Jego znaczenie może nie wydawać się tak wielkie jak np.nauka obrazowości, ale dla mnie jest to unikat, majstersztyk. Potrzebowałam go a nie wiedziałam o tym. Dla mnie działa on w dwie strony, ja zabezpieczam siebie i zabezpieczam moje otoczenie, bo jeśli ciągnęłam energię od innych to  już tak nie chcę. Niech Źródłem będzie dla mnie Ojciec.

 I powiem Wam że to działa, ja od poniedziałku nie jestem w pracy zmęczona tak jak do tej pory w środku dnia mi się to zdarzało. I czuję jakąś fizyczną zmianę, swobodę… będę to obserwować.

 Najbardziej podobała mi się nauka obrazowości. Wierzę, że to jest proste, choć nie do końca pojęłam jak to robić.  Następnym krokiem jest dla mnie : „Wiem jak to robić i robię to.”

 Najbardziej podobało mi się ustawienie Pieniędzy, bo ja Ania uśmiechnęłam się do siebie, powiedziałam ” Zróbmy to” i poszłam. Nie przegapiłam impulsu. Czułam wzruszenie, spokojną radość.

 Najbardziej podobała mi się informacja o Atlasie i ćwiczenia na kręgosłup.

 Najbardziej podobała mi się Elżbieta, prowadząca warsztaty swobodnie i z dyscypliną, radośnie i z ogromną wiedzą, lekko i na temat.

 Najbardziej podobała mi się Nasza Niedziela. Dziękuję że znowu byliśmy razem. Jesteście w moim sercu.

 P.S. Po tych warsztatach nie czuję zupełnie potrzeby opowiadania o nich. Czuję w sobie spokój. A ponieważ pamiętam poprzednie reakcje niedowierzania czy wyśmiania, nie będę na siłę obdarowywać perłami. Każdy ma do nich swobodny dostęp. Wystarczy zapytać. Ania.

—————————————————————————————————————————–

 Witajcie.    To ja też chcę Wam wyrazić głęboką wdzięczność za tak esencjonalne warsztaty kreacji oraz świetne przygotowanie organizacyjne.  Nie wypowiadałam się głośno, gdy padło pytanie: czy ktoś miał inne plany na spędzenie tegoż dnia, czy wybrać warsztaty , ale ja śmiało i bez wahania wybrałam Twoje warsztaty – Elżbieto mimo, że dzień prędzej wrócił mój mąż z Niemiec po długich 3 tygodniach, za którym bardzo tęskniłam. Ogromnie cenię sobie każde

Twe warsztaty, wydarzenia. Czuję się w gronie szczęśliwców, gdyż te warsztaty są dla mnie niczym sznur pereł tworzący piękny naszyjnik cennego życia. A o życiu zaczęłam więcej rozważać dzięki Tobie; zadaję sobie takie pytania   kim jestem,  dlaczego dostałam to życie tu w tych czasach,  co tu mam za dzieło do wykonania w tym życiu. I dostaję odpowiedzi:  nie bać się nieznanego tylko poszerzyć horyzonty, by widzieć dalej niż tylko własne podwórko i …kreować, bo to Bóg jest w nas i On doświadcza poprzez ludzi. To jest właśnie naszym celem. Faktycznie kreacja powoduje, że chcemy tętnić życiem i rozkwitać. A to zdanie filozoficzne „myślę więc jestem” (które jest mylne) można by było przekształcić w taki oto sposób: kreuję więc się rozwijam  ,  rozwijam się więc kreuję ,  kreuję + rozwijam = jestem.  Nawiązanie do kreacji pięknie zobrazowałaś podczas przedstawienia. To pokazało, żeby nie bać się spojrzeć dalej i nie odrzucać innych, że to my z tej „esencji” jesteśmy w stanie tworzyć. Z zaciekawieniem oglądałam to  przedstawienie z tym białym obrusem. Doświadczyłam wtenczas uczucia  ”możności” (ja mogę, jak najbardziej mogę), mogę tworzyć i być reżyserem własnego życia. Dostrzegłam  rozbudzanie kreatora życia. I chcę, aby to kreowanie życia rosło w siłę, by móc pomagać ludziom i widzieć coraz więcej radosnych twarzy.    Poruszona była niezwykle istota pieniędzy. Zaskoczyło mnie to określenie- istota, ale dowiedziałam się, że to, co jest materią idzie z ducha. I o tą istotę pieniędzy  należy odpowiednio zatroszczyć się i pielęgnować, bo w przeciwnym razie- niedostatek.       Całe warsztaty to wspaniałe przeżycie, gdzie była spora różnorodność: teoria, wykład, ćwiczenia i te przedstawienia. Jednak pokazanie za pomocą obrazu jest najbardziej zapamiętywalne. Ja nie wszystko zakodowałam z całości warsztatów , ale myślę, że pewne rzeczy odkodują mi się wraz z doświadczeniami życiowymi w bliższej i dalszej przyszłości. Z pewnością będzie mi się przypominać rower; kręcenie pedałami roweru – gdy daję czemuś energię to to się kręci, gdy przestaję (np. narzekać, zrzędzić) to to spowalnia, aż w końcu całkowicie ustaje. Odwracam się od tego – to traci siłę. Mogę śmiało powiedzieć, że to dzięki Tobie Elżbieto o wiele mniej narzekam niż kiedyś.                         A co najbardziej mnie zainteresowało?  Wszystko było dla mnie interesujące; najbardziej to ćwiczenie na realizację celu czyli rysowanie na kartce tego czego chcę osiągnąć. I dobrze, że się dowiedziałam, że ten cel ma służyć nie tylko mi, ale i też innym. I wymyśliłam, wykreowałam.  I to zamierzam wykorzystać w życiu, by pokazywać innym, że marzenia się spełnia.  Jeszcze raz DZIĘKUJĘ.          Pozdrawiam.     Urszula

———————————————————————————————————————

Witaj Kochana,

energia i radość jaka we mnie wstąpiła po niedzielnym spotkaniu jest niesamowita. Coś się we mnie odblokowało i obudziłam się dzisiaj pełna entuzjazmu i z poczuciem mocy stwórczej. Dziwnym trafem zbiegło się to z moimi urodzinami, „prawdziwymi urodzinami.” Ja się naprawdę urodziłam. Tak to czuję.

Umówiłyśmy się z Marią, że będziemy sobie, tak na wszelki wypadek, przypominać o karmieniu naszych obrazów.
 
Najbardziej zainteresowało mnie ściąganie energii rękoma po 30 razy. To było natychmiast odczuwalne.

W czasie  kiedy byłam, nie odczułam potrzeby, aby zmieniać sposób w jaki prowadziłaś warsztat, ponieważ był  urozmaicony i ciekawy.Dorota.

————————————————————————————————————————-

Witam serdecznie..
Bardzo dziękuję, że odbyły się te warsztaty, które okazały odpowiedzią na moje obecne potrzeby i dążenia, ostatnio bardzo odczuwam i działam z pozycji serca, inaczej postrzegam i rozumiem wiedzę dotychczas zdobytą, inaczej pracuję, co przekłada się na moje życie. Na warsztatach dostaliśmy dużo informacji i metod do ich zastosowań w praktyce. Dziś już jestem po wew. pracy , w której  jestem kreatorem mojego życia. Wiem, że tylko ja sama mogę wprowadzić w nie zmiany, poprzez codzienna prace i praktykę. Podczas warsztatów wiele czułam i doświadczałam, ale ustawienie na pieniądze, było najsilniejsze………….
…..to było piękne przeżycie. Zrozumiałam, ze to w nas jest brak i odrzucenie, czas to zmienić:-).
Czy coś wykorzystam?…, już to robię i czuję w sobie radość i MOC.
Moje sugestie.? ..czuło się i przygotowanie i prowadzenie. Z mojego odbioru wszystko było jak należy i do mojej wdzięczności jaką codziennie uruchamiam, dodaję  wdzięczność za te  warsztaty.        Maria Jolanta                                             ————————————– ————————————————————————–                                                          Dzień dobry Elżbieto.

Uczestnictwo w niedzielnych zajęciach było dla mnie wielkim wewnętrznym świętem i kolejnym krokiem w przestawieniu się na nowe tory życia.
Czuję że proces wewnętrznej zmiany trwa, komórki pulsują życiem, obserwuję siebie i wyłapuję te mechanizmy o których mówiłaś na zajęciach. Cieszę się że nasza duchowa Rodzina rośnie, jest mocna i mądra.

 1. Czego nowego doświadczyłam?

Nowe było dla mnie doświadczenie bycia Istotą pieniędzy, kiedy w ćwiczeniu zostałam wciągnięta na środek z myślą że mogę dać wszystko i każdemu i nowa była moja gotowość dawania wyrażona przez spokojne patrzenie w oczy kolejnym uczestnikom. Nowe jest dla mnie uświadomienie/zrozumienie/ że Ojciec i Ja jedno jesteśmy

2. Co najbardziej zainteresowało, co wykorzystam  w życiu?

Zainteresowało mnie 3- częściowe ćwiczenie na początek dnia, idea skupienia na tu i teraz i aktywne połączenie z wewnętrznym dzieckiem które na bieżąco daje odpowiedzi. Dobitnie zrozumiałam konieczność panowania nad myślami.

3. Czy mam sugestie do formy szkolenia. Jak mogło być poprowadzone inaczej?

Moim zdaniem forma warsztatów nie potrzebuje zmian, ale w poniedziałek rano kiedy nie byłam pewna kolejności ćwiczeń pomyślałam, że chętnie kupiłabym skrypt zawierający najważniejsze ćwiczenia do powtarzania na co dzień. Ten skrypt mogłyby być tylko częściowo wypełniony i wymagałby uzupełnienia w trakcie zajęć, ale dawałyby podstawę informacji na czas po zajęciach. Ten skrypt to mogłaby być tylko kartka ze szkieletem głównego ćwiczenia kupiona na koniec zajęć do uzupełnienia w domu.

 Dziękuję Elżbieto, że mam możliwość uczestniczyć w Twoich warsztatach, czuję się na nich bezpieczna, swobodna, lekka i radosna.

 Pozdrawiamy Cię z Centrum Naszych Serc

 Anna i Ojciec Jedno Jesteśmy

———————————————————————————————————————-

WASZE RELACJE PO KONFERENCJI ŻYCIA II, KTÓRA ODBYŁA SIĘ 27.07.20114r

 1. Kochani Elżbieto i Andrzeju.

 Z całego serca dziękuję Wam za wczorajszy dzień. Dostałam od Was tak wiele, że wczoraj jeszcze sobie z tego nie zdawałam sprawy. Ale dziś czuję radość, czuję ogrom możliwości przed sobą a przede wszystkim zrozumiałam i poczułam to w ciele, że do tej pory marnowałam czas i życie.  Szczególnie ten rok przeżyłam w uśpieniu, do wczoraj.

Mam silne postanowienie poprawy, zmieniam moje życie na bogate, aktywne, sprawiedliwe i radosne.

Mam umysł milionera:

Dziękuję ze wzruszeniem i radosnym sercem.  ANNA Ch. H.

2.  PYTAŁAŚ  ELŻUNIU NA KONIEC JAKIE WYNIEŚLIŚMY PO CAŁYM DNIU PEREŁKI. DLA MNIE WSZYSTKO  BYŁO JEDNĄ WIELKĄ PEREŁKĄ. POCZUŁAM OGROMNE WZRUSZENIE, KIEDY URUCHOMIŁ SIĘ WE MNIE DAR BOGACTWA,  I  ZOBACZYŁAM SIĘ W BIAŁEJ KARECIE, KTÓRĄ CIĄGNĘŁO KILKA KONI. TO  CUDOWNY STAN, KTÓRY JESZCZE CZUJĘ. BO WCZEŚNIEJ W ĆWICZENIU UŚWIADOMIŁAM SOBIE MÓJ LĘK O EGZYSTENCJĘ. BARDZO, BARDZO DZIĘKUJĘ.  ALICJA C.

3. JA POJĘŁAM  ILE DZISIAJ DOSTALIŚMY NARZĘDZI, BY SAMODZIELNIE RADZIĆ SOBIE KAŻDEGO DNIA W ŻYCIU I Z TRUDNOŚCIAMI. JESTEM BARDZO SZCZĘŚLIWA. MARIA O.

4. Ja  uśmiałam się po uświadomieniu, że sprzedałaś za  100 zł pomysły, dzięki którym mogę zrobić fortunę. Dla mnie ta wiedza, to co się odbyło i moje doświadczenia są warte fortuny. Bardzo dziękuję. Edyta.